red bull, praca i co dalej?

Piątek, 28 sierpnia 2015 r.Komentarze (1)

 Wstawaj! Jeszcze raz, spróbuj! Walcz! Miałem dość. Leżałem na macie i próbowałem złapać oddech. Nie byłem w stanie wstać i przejść kilku kroków w kierunku butelki z wodą, a co dopiero zrobić kolejną serię brzuszków. - No dobra, odpocznij, bo mi zejdziesz – rzucił z przekąsem mój trener, patrząc, jak próbuję opanować szalejący błędnik, który nie pozwalał mi choćby stać, opierając się o stalową konstrukcję maszyny do ćwiczeń. Położyłem się. - Na dzisiaj wystarczy, 30 minut...



czytaj całość

Nie pragnę wcale byś była wielka

Niedziela, 23 listopada 2014 r.Komentarze (6)

Siedzę w Starbucksie, popijam cappuccino i wrzucam kolejne rzeczy na Twittera. Na domiar złego mój laptop ma świecące logo jabłka i tapetę z tęczą. Co prawda taką prawdziwą, uchwyconą w Marbelli, ale znawca na pewno doszukałby się w niej symbolu „pedalstwa i ogólnego zepsucia”, panującego w moim umyśle.    Co prawda przez chwilę wydawało mi się, że do bycia rasowym lemingiem i wrzodem na dupie wolnej i narodowej Polski średnio pasuje lokalizacja owego Starbucksa, bo Praga Północ w lemingowym rankingu plasuje się przecież...

czytaj całość

Dlaczego zdemolowano moje miasto?

Wtorek, 11 listopada 2014 r.Komentarze (11)

W 2006 roku Legia podejmowała przy Łazienkowskiej Wisłę. Mecz, z punktu widzenia sportowego, nie miał już żadnego znaczenia. Warszawska drużyna zapewniła sobie mistrzostwo Polski wcześniej, a starcie z ekipą z byłej stolicy było tylko wisienką na torcie. Bilety rozeszły się w kilka godzin. Nadszedł dzień meczu.    Na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem spotkania stary stadion Legii był wypełniony po brzegi. Ochrona zdecydowała o zamknięciu bramy na Żyletę, ponieważ rozpoczął się regularny szturm ok. 200–300-osobowej grupy kibiców,...

czytaj całość

Archiwum