Nie pragnę wcale byś była wielka

Niedziela, 23 listopada 2014 r.Komentarze (4)

Siedzę w Starbucksie, popijam cappuccino i wrzucam kolejne rzeczy na Twittera. Na domiar złego mój laptop ma świecące logo jabłka i tapetę z tęczą. Co prawda taką prawdziwą, uchwyconą w Marbelli, ale znawca na pewno doszukałby się w niej symbolu „pedalstwa i ogólnego zepsucia”, panującego w moim umyśle.    Co prawda przez chwilę wydawało mi się, że do bycia rasowym lemingiem i wrzodem na dupie wolnej i narodowej Polski średnio pasuje lokalizacja owego Starbucksa, bo Praga Północ w lemingowym rankingu plasuje się przecież...



czytaj całość

Dlaczego zdemolowano moje miasto?

Wtorek, 11 listopada 2014 r.Komentarze (11)

W 2006 roku Legia podejmowała przy Łazienkowskiej Wisłę. Mecz, z punktu widzenia sportowego, nie miał już żadnego znaczenia. Warszawska drużyna zapewniła sobie mistrzostwo Polski wcześniej, a starcie z ekipą z byłej stolicy było tylko wisienką na torcie. Bilety rozeszły się w kilka godzin. Nadszedł dzień meczu.    Na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem spotkania stary stadion Legii był wypełniony po brzegi. Ochrona zdecydowała o zamknięciu bramy na Żyletę, ponieważ rozpoczął się regularny szturm ok. 200–300-osobowej grupy kibiców,...

czytaj całość

Dworzec Wschodni

Poniedziałek, 06 października 2014 r.Skomentuj

 Pamiętacie stary Dworzec Wschodni? To właśnie tam diabeł mówił dobranoc, psy szczekały dupami, a dresiarze wydawali ostatnie (skradzione chwilę wcześniej) pieniądze na automatach do gier. To tam była legendarna apteka całodobowa, w której w rolę „pana magistra” wcielił się najprawdziwszy Afroamerykanin, przez co miejsce funkcjonowało w środowisku jako „Apteka u murzyna”. To wreszcie tam znajdował się znany na Pradze stylowy lokal gastronomiczny, w którym zamówienie czegokolwiek innego niż wódka, piwo lub ogórki...

czytaj całość

Archiwum