O Barcelonie, Apple'u i Corte Ingles

Niedziela, 31 sierpnia 2014 r.Komentarze (6)

Silniki Airbusa 320 zaryczały wściekle i maszyna w różowo-fioletowych barwach węgierskiego Wizzaira zaczęła nabierać prędkości. Po chwili samolot poderwał dziób i skierował się nad Morze Śródziemne. Wykonał kilka nawrotów (fundując przy okazji siedzącym po lewej stronie pasażerom piękny widok rozświetlonej Barcelony) i wleciał w chmury. Pilot wyłączył sygnalizację „zapiąć pasy”, a stewardessy rozpoczęły wciskanie ludziom przesiąkniętych chemią kanapek. Kolejna wizyta w portowym mieście przeszła do historii. Wyjąłem laptopa...



czytaj całość

Wizzairem do Barcelony

Piątek, 29 sierpnia 2014 r.Komentarze (1)

 Do „cheers! baru” wchodzimy po schodkach znajdujących się po prawej stronie terminalu A warszawskiego lotniska Chopina. Po pokonaniu kilkunastu stopni prowadzących na antresolę możemy podziwiać panoramę „odlotów”. Poza fajnym położeniem knajpa nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot - jedzenie lotniskowe: ciabatty, wrapy, ciastka z owocami i kilkanaście rodzajów alkoholi. Oczywiście wszystko 10x droższe niż nakazuje przyzwoitość, ale to w przypadku lotniskowych barów jest normą.    Wielu moich znajomych...

czytaj całość

weekendowo

Niedziela, 17 sierpnia 2014 r.Komentarze (1)

 Coś zaczęło się dziać 20 kilometrów przed Warszawą. Na wysokości obwodnicy Radzymina samochód zaczął tracić moc, a potężny trzylitrowy silnik wysyłał jasny sygnał: sorry stary, ale dzisiaj nie dam rady. Zwolniłem i nie przekraczając 60km/h dojechałem do domu. Padła sprężarka i Land Cruiser zmienił się w ponad dwutonowy kawał problemu, który prawdopodobnie nie dojedzie o własnych siłach do serwisu. Było to smutne zakończenie fajnego wyjazdu do Białegostoku, podczas którego znów mogłem usiąść na trybunie prasowej, włączyć...

czytaj całość

Archiwum