Dworzec Wschodni

Poniedziałek, 06 października 2014 r.Skomentuj

 Pamiętacie stary Dworzec Wschodni? To właśnie tam diabeł mówił dobranoc, psy szczekały dupami, a dresiarze wydawali ostatnie (skradzione chwilę wcześniej) pieniądze na automatach do gier. To tam była legendarna apteka całodobowa, w której w rolę „pana magistra” wcielił się najprawdziwszy Afroamerykanin, przez co miejsce funkcjonowało w środowisku jako „Apteka u murzyna”. To wreszcie tam znajdował się znany na Pradze stylowy lokal gastronomiczny, w którym zamówienie czegokolwiek innego niż wódka, piwo lub ogórki...



czytaj całość

O Barcelonie, Apple'u i Corte Ingles

Niedziela, 31 sierpnia 2014 r.Komentarze (6)

Silniki Airbusa 320 zaryczały wściekle i maszyna w różowo-fioletowych barwach węgierskiego Wizzaira zaczęła nabierać prędkości. Po chwili samolot poderwał dziób i skierował się nad Morze Śródziemne. Wykonał kilka nawrotów (fundując przy okazji siedzącym po lewej stronie pasażerom piękny widok rozświetlonej Barcelony) i wleciał w chmury. Pilot wyłączył sygnalizację „zapiąć pasy”, a stewardessy rozpoczęły wciskanie ludziom przesiąkniętych chemią kanapek. Kolejna wizyta w portowym mieście przeszła do historii. Wyjąłem laptopa...

czytaj całość

Wizzairem do Barcelony

Piątek, 29 sierpnia 2014 r.Komentarze (1)

 Do „cheers! baru” wchodzimy po schodkach znajdujących się po prawej stronie terminalu A warszawskiego lotniska Chopina. Po pokonaniu kilkunastu stopni prowadzących na antresolę możemy podziwiać panoramę „odlotów”. Poza fajnym położeniem knajpa nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot - jedzenie lotniskowe: ciabatty, wrapy, ciastka z owocami i kilkanaście rodzajów alkoholi. Oczywiście wszystko 10x droższe niż nakazuje przyzwoitość, ale to w przypadku lotniskowych barów jest normą.    Wielu moich znajomych...

czytaj całość

Archiwum